Adoracja eucharystyczna na dzień postu

Prezentujemy fragment książki o. Slavka Barbaricia „Pośćcie sercem”.

Maryja nas wzywa do życia o chlebie i wodzie. Najgłębszym sensem życia o chlebie i wodzie jest przygotowanie do spotkania z Jezusem w Eucharystii. Pierwsze spotkanie powinno mieć miejsce w przyjęciu komunii w czasie Mszy Świętej albo poza nią, ale także adoracja w szkole Maryi jest bardzo ważnym czasem spotkania z Jezusem. Maryja w orędziach mówiła o adoracji:

„I dzisiaj wieczorem jestem wam, drogie dzieci, w sposób szczególny wdzięczna, że tu jesteście. Czcijcie bezustannie Najświętszy Sakrament. Ja jestem zawsze obecna, kiedy wierzący Go adorują. Wtedy otrzymują szczególne łaski.” (Orędzie z 15 marca 1984 r.)

„Drogie dzieci! Dziś wzywam was do rozmiłowania się w Przenajświętszym Sakramencie. Adorujcie Go, dzieci, w waszych parafiach, a będziecie zjednoczeni z całym światem. Jezus stanie się dla was Przyjacielem i nie będziecie mówić o Nim jak o kimś ledwie znanym. Zjednoczenie z Nim będzie dla was radością i staniecie się świadkami Jezusowej miłości, jaką On ma dla każdego stworzenia. Dzieci, kiedy adorujecie Jezusa jesteście również blisko mnie. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.” (Orędzie z 25 września 1995 r.)

Jezus mówił o chlebie i w końcu wziął chleb i powiedział: „To jest ciało moje, które za was będzie wydane”, wziął kielich i powiedział: „To jest krew przymierza, która za was będzie wylana!” Wszystko co powiedział o chlebie i rozmnożeniu chleba było przygotowaniem do Eucharystii. Maryja nie pragnie niczego innego, jak tylko doprowadzić nas do niebieskiego chleba. Dlatego adoracja w dni postu jest bardzo ważnym punktem programu modlitewnego tygodnia z postem, a uczestnicy postu adorują dzień i noc. Doświadczenia uczestników potwierdzają, że bardzo ważny jest moment, kiedy nocą mogą trwać na adoracji sami z Jezusem.

(Jeśli to jest możliwe, najpierw śpiewa się jedną pieśń eucharystyczną, która nas uspokaja i wprowadza w adorację…)

Jezu, kłaniam Ci się. Wierzę, że Ty jesteś prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, ukrytym w tej poświęconej hostii, ponieważ Ty powiedziałeś: „To jest ciało moje, które za was będzie wydane.”

Dzisiaj w dzień postu i modlitwy mojego dnia życia o chlebie, pragnę Cię adorować, chlebie niebieski. Proszę Cię, odsuń ode mnie wszystko to, co mi przeszkadza, abym Cię spotkał w tej Hostii, abym spotkał żywego i prawdziwego Boga, Emanuela, Boga, który się zdecydował w ten prosty sposób być z nami. Ja także decyduję się w tym momencie być z Tobą. Uspokój moje myśli, uczucia, skieruj moje pragnienia ku Tobie i pomóż mi, abym teraz przed Tobą całkowicie się uspokoił.

(Pozostaję w ciszy przez pewien czas… Jeśli jest nas więcej, śpiewajmy pieśń po każdej chwili milczenia…)

Kłaniam Ci się, żywy chlebie i dziękuję Ci za słowa: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. […] Jam jest chleb, który z nieba zstąpił.” (por. J 6, 35-41)

Jezu, dzisiaj, w dzień kiedy żyję o chlebie, proszę Cię: otwórz moje serce i pozwól, bym zrozumiał Twoją miłość, którą okazałeś w stosunku do nas, stając się chlebem dla nas. Obudź we mnie dzisiaj głęboki głód Ciebie, głód chleba życia, obudź we mnie głód Twojego Słowa, Twojej miłości.

(Pozostaję w ciszy i kontynuuję swoimi słowami rozmowę z Jezusem…)

Kłaniam Ci się Jezu, żywy chlebie, chlebie z nieba. Dziękuję Ci za moje życie i życie świata, ponieważ jesteś zakochany we mnie tak bardzo, że stałeś się chlebem dla mojego życia.

Maryja, Twoja matka, wzywa mnie, abym się w Tobie zakochał. Dzisiaj, gdy żyję o chlebie, daj mi łaskę, aby moje serce się całkowicie w Tobie zakochało, żebyś Ty był pierwszy w moich myślach, w słowach i w każdym uczynku. Daj mi łaskę, abym spotykał ludzi jako osoba zakochana w Tobie, by nie było mi trudno wybaczać, miłować, być miłosiernym.

Szczególnie Cię proszę: daj mi łaskę, żebym bez jakiegokolwiek strachu także ja przyjął drogę chleba, abym mógł powiedzieć jak Ty: „To jest moje ciało dla was”, abym mógł powiedzieć w rodzinie, we wspólnocie, w narodzie i każdemu potrzebującemu: „Oto ja, na stole życia przed wami niczym dobry chleb, miłość, nadzieja, miłosierdzie, wybaczanie; posilcie się mną, a doświadczycie Bożej miłości, miłosierdzia, przebaczenia i dobroci.”

(Pozostaję w ciszy i modlę się oraz pozwalam, aby ogarnęła mnie miłość Jezusa…)

Kłaniam Ci się Jezu, żywy chlebie i dziękuję, że przyjąłeś drogę ziarna, przyjąłeś umieranie, i że z Twojej śmierci zrodziło się nowe życie. Teraz ofiaruję Ci plewy, które zakradły się do mojego życia, moje myśli, plany, słowa i uczynki. Ofiaruję Ci moją pychę, egoizm, zawiść, zazdrość, przywiązanie do rzeczy materialnych i wszystkie moje złe nawyki, które nie pozwalają, abym stał się chlebem życia dla innych. Ofiaruję Ci wszystko to, co czyni moje życie zgorzkniałym i męczącym, nie do zaakceptowania dla innych ludzi. Dziękuję Ci, że ześlesz mi siłę swojego Ducha, że będę wolny i będę miłował tak, jak Ty.

(Pozostań w ciszy, powierz Jezusowi wszystko, co odnajdujesz w swoim życiu, a co nie jest zgodne z wolą Boża i co ci przeszkadza, abyś stał się chlebem dla innych…)

Kłaniam Ci się Jezu i dziękuję, że na pustyni w czasie postu nie uległeś szatanowi. Gdy pościłeś, szatan przystąpił do Ciebie i mówił: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem.” Ty mu Jezu odpowiedziałeś: „Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.” (Mt 4, 3-4)

Ofiaruję Ci dziś ten dzień modlitwy i życia o chlebie, abyś uwolnił moje serce od każdej chciwości i uzależnienia od rzeczy materialnych, od nieumiarkowania w jedzeniu i piciu, abym mógł w wolności serca pojąć w każdej sytuacji, że nie żyję tylko chlebem i rzeczami materialnymi, żebym oparł się pokusie i zaczął żyć i żywić się Słowem Bożym.

Ofiaruję Ci ten dzień życia modlitwy o chlebie także za tych wszystkich, którzy zapomnieli, że Twoje słowo jest potrzebne do życia jak pożywienie i pozwolili, aby ich sercem zawładnęły chciwość i pazerność, którzy poprzez swoje zachowanie stale wywołują konflikty i niszczą pokój, którzy postępując niesprawiedliwie w niesprawiedliwy sposób zdobywają rzeczy materialne.

Ofiaruję Ci dziś ten dzień modlitwy i życia o chlebie także za wszystkich bogatych ludzi, którzy swoje życie całkowicie poświęcili rzeczom materialnym: przyjemnościom, rozpuście, wyuzdaniu i bogactwu, podczas gdy wykorzystują pracowników i nie dzielą się bogactwem ze swoimi ubogimi braćmi. Niech każdy z nas będzie zdolny do tego, by powiedzieć: „Nie żyję samym chlebem, potrzebuję także Słowa Bożego” i w taki sposób żyć.

(W ciszy ofiaruj Panu swoje nałogi, wszystko, co ci przysparza trosk i całą zachłanność ludzkości. Módl się…)

Kłaniam Ci się Jezu żywy w chlebie i dziękuję Ci, ponieważ w poście i modlitwie na pustyni okazałeś swoje całkowite posłuszeństwo Ojcu i nie chciałeś wystawiać Ojca na próbę. Szatan, kusiciel, wziął Cię do Miasta Świętego, postawił na narożniku Świątyni i powiedział: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień.” Dziękuję Ci za odpowiedź: „Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego.” (Mt 4, 5-7)

Ofiaruję Ci dziś ten dzień modlitwy i życia o chlebie jako rekompensatę za wszystkie te sytuacje w moim życiu, kiedy nie byłem zdany na wolę Ojca, kiedy pycha i egoizm, opór wobec woli Ojca i strach przed Jego wolą sprowadziły mnie na złą drogę, kiedy słuchałem szatańskich podszeptów i wystawiałam na próbę Ojca. Niech dzisiaj w moim sercu zagości duch całkowitego zdania się na Ciebie i posłuszeństwa, światłości i prawdy, abym zawsze i natychmiast rozpoznawał pokusy szatana i abym je siłą Twojego Ducha pokonywał i odpędzał.

Zdany na wolę Ojca, ofiaruję Ci Jezu wszystkich tych, którzy wspięli się na szczyt swojej pychy, egoizmu i bezbożności, i gardzą Tobą i ludźmi wokół siebie. Ofiaruję Ci także tych, którzy zstąpili w otchłań ludzkiego zła i grzechu, niszczą się i żyją życiem niegodnym człowieka, dziecka Bożego. Daj im siłę, aby nie wystawiali na próbę Pana nad panami, tylko mu z oddaniem służyli.

(Znowu zatrzymaj się w milczeniu i przedstaw Jezusowi swoją osobistą sytuację, ofiaruj mu swoje serce i ofiaruj ludzi wokół siebie. Módl się za nich…)

Kłaniam Ci się Jezu i dziękuję Ci, ponieważ Ty miłowałeś Ojca i byłeś Mu oddany. Udowodniłeś to przy trzeciej pokusie w czasie postu i modlitwy na pustyni, kiedy szatan kusiciel pokazał Ci z wysokiej góry wszystkie królestwa świata i ich przepych, i powiedział: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon.” Dziękuję Ci za Twoją odpowiedź i Twoją postawę: „Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz!” (Mt 4, 9-10)

Ofiaruję Ci ten dzień modlitwy i życia o chlebie, abyś oczyścił moje serce i abyś wraz z Ojcem w Duchu Świętym zajął w nim pierwsze miejsce. Dzisiaj decyduję się całkowicie na Ciebie, z Ojcem w Duchu Świętym, i wyrzekam się wszystkich fałszywych bożków, którym się kiedykolwiek kłaniałem i rzeczy, którym oddawałem moje serce. Ty jesteś moim Bogiem i Panem. Wyrzekam się wszystkiego, co jest ziemskie i w Twoim imieniu mówię szatanowi, posługując się Twoimi słowami: „Odejdź szatanie z moich myśli, uczuć, decyzji, zachowania. W imię Jezusa, mojego Pana, któremu teraz daję pierwsze miejsce w moim życiu, wyrzekam się ciebie, szatanie i każdego twojego dzieła, każdego twojego oszustwa i z całego serca pragnę miłować Pana i kłaniać Mu się.”

(Pozostań w milczeniu w Panu i konkretnie wyrzeknij się w imię Jezusa wszystkiego, co jest teraz na pierwszym miejscu w twoich myślach, słowach i uczynkach…)

Ofiaruję Ci Jezu także moją rodzinę (wymień imiona członków rodziny). Siłą postu i modlitwy daj im siłę, aby wyrzekli się szatana i jego dzieła, i w wolności serca mogli Ciebie, Jezu miłować i Tobie całkowicie służyć.

Ofiaruję Ci także wszystkie osoby odpowiedzialne w Kościele i na świecie, wszystkich, którzy oddali się władzy tego świata, jego rozkoszom i bogactwom, wszystkich, którzy wybrali szatana i jemu się kłaniają, i jemu służą, wszystkich, którzy są opętani przez szatana, którzy się zajmują okultyzmem, spirytyzmem, wszystkich masonów i sekty satanistyczne. Jezu, Ty jesteś Panem, siłą i mocą, którą dał Ci Ojciec. Odpędź szatana i uwolnij od jego wpływu wszystkich ludzi, Kościół, świat i całą naturę, aby wszystko się podporządkowało Ojcu przez Ciebie w Duchu Świętym i aby każdy wołał: „Chwała Tobie Jezu, Synu Boży w Duchu Świętym.”

(Pozostań w milczeniu i w sposób konkretny pomódl się za ludzi, których znasz, za dostojników kościelnych, za polityków i w ogóle za osoby pełniące odpowiedzialne funkcje…)

Modlitwa błogosławieństwa:

Jezu żywy w tej Hostii, dziękuję Ci za Twoją obecność. Błogosław mi i umocnij mnie na drodze pokoju, daj mi łaskę, abym żył Tobą, chlebem życia i abym stał się chlebem dobroci, miłości i miłosierdzia dla innych.

Dziękuję Ci za Twoją miłość w stosunku do chorych i bezradnych. Uzdrów moją duszę i ciało, uzdrów także wszystkich chorych i bezradnych. Szczególnie w dzień modlitwy i postu proszę Cię o duchowe uzdrowienie wszystkich ludzi: uzdrów wiarę, miłość i nadzieję. Bądź w każdym sercu na pierwszym miejscu.

Błogosław rodzinom, wspólnotom, Kościołowi i światu, abyśmy się stali wszyscy jednym narodem, który nie żyje tylko materialnym chlebem, ale żyje każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Uwolnij świat od szatana i jego działania, abyśmy mogli żyć w pokoju. Niech się tak stanie. Amen.

o. Slavko Barbarić OFM

(Opublikowano w Głosie Pokoju nr 15)

Udostępnij artykuł

error:
Przewiń do góry