O. MARINKO ŠAKOTA OFM

Z głowy do serca

Modlitwa jest czynem całego człowieka. Dotyczy ciała i duszy. Zdolności zarówno fizycznych, jak i umysłowych. Do uczestnictwa w modlitwie zaproszony jest rozum tworzący myśli i obrazy, ale także usta wypowiadające słowa, ręce otwierające się we wdzięczności i ufności, które składamy gorliwie prosząc, także nogi, które potrafią klęczeć, podnieść się, chodzić, stać, ale także wszystkie zmysły jak wzrok, słuch, dotyk smak i węch.

Wzrastać na drodze

Na całym świecie wiele osób daje świadectwo o swoim cudownym uzdrowieniu, a inni jeszcze ciągle czekają na szczególny cud. I choć do Matki Bożej zwracamy się w litanii „Matko silna” można zadać pytanie: czy Matka Boża jest bezsilna, by wątpiących i sceptyków przekonać co do swojej obecności? Medziugorje jednak nie jest w tej kwestii w żaden sposób osamotnione.

Królowa Pokoju

W meksykańskiej miejscowości Guadalupe Matka Boża przedstawiła się jako „Matka Prawdziwego Boga”, w Lourdes Bernadetce jako „Niepokalane Poczęcie”, w Fatimie Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie jako „Matka Boża Różańcowa”, w Kibeho w Rwandzie jako „Matka Słowa”. W Medziugorju widzący spytali Matkę Bożą jak się nazywa, a Ona odpowiedziała: „Ja jestem Królową Pokoju”. Skąd tyle różnych określeń tej samej osoby? Czy Maryja nie jest jedna i czy Jej posłannictwo nie jest jedno?

KARDYNAŁ SIMONI

Kardynał w Medziugorju

Wiele osób stwierdziło, że Mladifest w 2017 roku był wyjątkowy. Podzielam to zdanie. Nigdy nie było tak gorąco! Nigdy nie było tyle młodzieży! Nigdy nie było tyle radości! Każdy dzień Mladifestu był intensywny, pełen Bożej łaski, prawdziwej radości i szczęścia, niesamowitego pokoju oraz miłości, które wylewały się z serc tysięcy młodych ludzi i były widoczne na ich rozpalonych twarzach. Z podniesionymi rękami wielbili Boga śpiewając i tańcząc.

Daleko i Blisko

Człowiek na ziemi jest tylko wędrowcem poszukującym Boga, siebie samego, sensu, pokoju. Jest on na swojej drodze od narodzin do śmierci. Na drodze nie pojawia się jednak znikąd ani go ta droga nie prowadzi donikąd. Przychodzi od Boga i droga ta prowadzi go ku Bogu, ku wieczności. Bóg jest celem, do którego zmierza każdy człowiek.

Mały wielki człowiek – Leopold Mandić

Leopold żył ascetycznie, a innym ludziom oferował miłosierdzie. Jak jest w naszej sytuacji? Może jesteśmy surowi dla innych, a wyrozumiali dla nas samych? Może surowo osądzamy innych, a równocześnie nie dostrzegamy naszych grzechów? Może jesteśmy surowi dla pracowników, a nie płacimy ich ubezpieczenia i nie płacimy tyle, żeby im starczyło na życie, podczas gdy sobie pozwalamy na luksus?

Uratować siebie

Tylu ludzi całą swoją energię wkłada w zdobywanie ziemskiej sławy i popularności, dba o swój wygląd i wizerunek. Czyż to nie jest także rodzaj „plecaka”? Albo czy „plecakiem” nie są rzeczy materialne, które wielu zachłannie gromadzi? A wojny i walki o terytorium?

error:
Przewiń do góry