„Królowa Chorwatów i Królowa Polaków”

Kiedy specjalny wysłannik Stolicy Apostolskiej abp Henryk Hoser SAC (biskup warszawsko-praski) przyjechał do Medziugorja, powiedział zgromadzonym wiernym między innymi te słowa: „Przyjeżdżam z kraju, w którym szczególnie ważny jest kult Matki Bożej. Maryja jest Królową Polski. Życzę wam wszystkim, abyście uczynili Maryję Królową swojego życia”.

W rzeczywistości jest wiele podobieństw pomiędzy polskim a chorwackim narodema a jednym z największych ogniw, które nas łączą, jest właśnie miłość do Matki Bożej, co wielokrotnie podkreślał św. Jan Paweł II, którego także uważamy za jednego z nas. Właśnie on najbardziej pomógł wzajemnemu poznawaniu się i tworzeniu się szczególnej przyjaźni między narodami chorwackim i polskim. Musimy być także realistami i przyznać, że był jednym z największych promotorów Chorwacji i chorwackich wartości na świecie. Dowodem wdzięczności za wszystko co uczynił dla upadku komunizmu, pokoju, chorwackiej niezależności i wolności są liczne place i ulice w naszej ojczyźnie, które noszą jego imię oraz jego pomniki. Z drugiej strony, oprócz tego, że wielokrotnie był rzecznikiem chorwackiej sprawy, zwłaszcza w okresie rozpadu byłej Jugosławii i wojny domowej, papież Jan Paweł II trzy razy pielgrzymował do Chorwacji. Nieliczne państwa na świecie mogą się czymś takim pochwalić. Był w Chorwacji w 1994, 1998 i 2003 roku, a chorwacki naród za każdym razem przygotowywał mu wielkie powitanie.

O tych wzajemnych relacjach i głębokim zrozumieniu swojego czasu pisał zagrzebski arcybiskup kardynał Franjo Kuharić: Z uwagi na to, że chorwacki naród miał podobną historię, podobne doświadczenia i przeszedł podobne cierpienia jak polski naród, papież dobrze rozumiał problemy narodu chorwackiego, był zżyty z jego cierpieniami, stawał w obronie jego praw.

Co ciekawe, pierwsze kontakty Chorwatów z przyszłym papieżem zaczęły się, kiedy jeszcze był arcybiskupem krakowskim. Gdy rozpoczął się jego pontyfikat, miał już dość dobrą znajomość chorwackiej historii i losu pełnego wyzwań w ramach socjalistycznej Jugosławii. W 1976 roku ówczesny arcybiskup zagrzebski Franjo Kuharić pisemnie informował go o początku dziewięcioletniego świętowania jubileuszu „Trzynastu wieków chrześcijaństwa u Chorwatów”, a kardynał Wojtyła przesłał gratulacje, w których chorwacki naród nazywa braterskim i przypomina o wspólnych punktach w historii chorwackiego i polskiego narodu, przywołując między innymi wspólnych władców i świętych braci apostołów Cyryla i Metodego.

W tym samym roku kardynał Wojtyła wysłał list do kardynała Franja Šepera, który jako wysłannik papieski w Solinie przewodził wielkim uroczystościom tysiąclecia pierwszego znanego kościoła poświęconego Matce Bożej w Chorwacji, który wybudowała królowa Jelena. W tym liście z 21 lipca 1976 roku Wojtyła podkreśla podobieństwo polskiego i chorwackiego narodu oraz rolę kobiet w historii obu narodów (królowej Jeleny i Dąbrówki), podkreśla cześć oddawaną Najświętszej Maryi Pannie i wielowiekowe kontakty ze Stolicą Apostolską. W tym samym liście Matkę Bożą nazwał „Królową Chorwatów i Królową Polaków” oraz wyróżnił dwa sanktuaria: to w Solinie i polskie w Częstochowie. Dwa lata później na kilka miesięcy przed tym jak krakowski kardynał stanie się papieżem, Kraków odwiedził zagrzebski arcybiskup Kuharić, wspólnie z Wojtyłą prowadził pielgrzymkę robotników do sanktuarium maryjnego w Piekarach i wygłosił kazanie w języku chorwackim. To było okazja, żeby abp Kuharić dodatkowo zapoznał przyszłego papieża z tragiczną historią i losem narodu chorwackiego oraz sytuacją kościoła w reżimie komunistycznym. Zgodnie ze świadectwami uczestników, to spotkanie dodatkowo pogłębiło związek Chorwatów z przyszłym papieżem.

W czasie swojego pontyfikatu od 1978 do 2005 roku papież Jan Paweł II wysłał do Chorwatów ponad 780 wiadomości, listów gratulacyjnych, podziękowań, wyrazów współczucia i przemówień (albo wspomniał ich przed zgromadzonym tłumem ludzi). Wśród tych wypowiedzi jest wiele fragmentów, które dotyczą chorwackiej tożsamości, wiary, historii, teraźniejszości i przyszłości, ale i porównań Chorwatów i Polaków.

W korespondencji papież często podkreślał, że Chorwaci byli pierwszym słowiańskim narodem, który spotkał się z chrześcijaństwem, wcześnie nawiązali relację wyjątkowej wspólnoty ze Stolicą Apostolską, wzbogacili europejskie dziedzictwo, że mieli trudną historię, ale pomimo tego pozostali wierni chrześcijańskim zasadom i wartościom. Często w swoich wypowiedziach przypominał o tym, że papież Jan X zwrócił się do pierwszego chorwackiego króla Tomislava (910-930), nazywając jego poddanych „najbardziej wyjątkowymi synami Świętego Kościoła Rzymskiego” i że w czasie otomańskiego podboju Europy papież Leon X nadał Chorwatom tytuł „najmocniejszej tarczy i przedmurza chrześcijaństwa”. O takiej promocji, szczególnie w czasie socjalistycznej Jugosławii kiedy tematy narodowej tożsamości były zbywane milczeniem, chorwacki naród mógł tylko marzyć.

Kiedy porównywał chorwacki i polski naród, podkreślał prawdziwą pobożność i oddanie Matce Bożej, która łączy wiernych w obu krajach. Często przedstawiał także Chorwatów jako naród o bogatym dziedzictwie kulturowym, tradycjach i obyczajach, ale także naród emigrantów. Co ciekawe traktował Chorwatów jako ogniwo łączące Wschód i Zachód, miejsce spotkań różnych kultur i religii. Często podkreślał, że Chorwacja jest pięknym krajem dumnych ludzi.

Na zakończenie dziewięcioletnich obchodów jubileuszu „Trzynastu wieków chrześcijaństwa u Chorwatów” w Marii Bistricy 8 i 9 września 1981 roku odbył się Narodowy Kongres Eucharystyczny. Przy tej okazji papież Jan Paweł II zwrócił się do chorwackich wiernych poprzez Radio Vaticana, a potem wysłał także list, który został odczytany uczestnikom kongresu. W liście napisał m.in.: Na początku VII wieku wasi przodkowie przybywszy z karpackiego terenu Białej Chorwacji – niedaleko mojego rodzinnego miasta – przybyli do waszej obecnej pięknej Ojczyzny, nawiązawszy kontakt z chrześcijaństwem, które na tych terenach zakorzeniło się głęboko już w czasach apostolskich. Ziemia nasiąknięta krwią solińskich, istriańskich i sisačkich oraz wielu innych męczenników stała się ojczyzną waszego narodu. Otrzymując chrzest i wyznając jedyną, apostolską, rzymskokatolicka wiarę Chorwaci nawiązali także kontakt z zachodnią rzymską kulturą i w ten sposób stali się częścią składową chrześcijańskich narodów Europy, które właśnie wtedy się kształtowały jako duchowa i kulturowa całość… W tym liście papież wskazał także szereg elementów składających się na chorwacką tożsamość: Chorwaci wyróżniali się licznym potomstwem, Chorwaci powinni być narodem, który łączy, a chorwackie katolickie rodziny powinny promować świętość. Chorwaci są oddani Matce Bożej, a historia Chorwatów jest naznaczona cierpieniem…

Przyglądając się wypowiedziom papieża Jana Pawła II skierowanym do Chorwatów z pewnością możemy dojść do wniosku, że okazał się jednym z lepszych znawców chorwackiej tożsamości i stał się jednym z największych i najbardziej wpływowych promotorów tej tożsamości wśród wielkich tego świata. Możemy się od niego uczyć, jak sami możemy się mądrze przedstawiać światu chrześcijańskiemu, jak tworzyć związki z innymi chrześcijańskimi narodami i państwami. Ciekawe jest to, że dzięki specjalnemu wysłannikowi Stolicy Apostolskiej otrzymujemy jeszcze jedno nowe ogniwo łączące nasze narody. Można to ująć lepiej: Matka Boża znalazła sposób, aby ponownie odświeżyć związek, który św. papież Jan Paweł II tak promował i rozwijał.

Božo Skoko

(Opublikowano w Głosie Pokoju nr 11)

Udostępnij artykuł

error:
Przewiń do góry