Nie znam nikogo kto wróciłby z pielgrzymki nieodnowiony

Albin Škabrl jest dziennikarzem, który w Słowenii za pośrednictwem radia i internetu udostępnia orędzia Matki Bożej. Do tej pory nagrał ponad 300 emisji „Pot-i”, chętnie oglądanego programu, który transmitują trzy słoweńskie strony internetowe.

Często widzimy Pana w Medziugorju z kamerą i innym sprzętem. Czy jest Pan tutaj służbowo, czy przyjeżdża jako pielgrzym?

Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja! Najpierw na łamach Głosu Pokoju chciałbym pozdrowić wszystkich moich drogich przyjaciół w Medziugorju, Słowenii jak i wszystkich pielgrzymów, którzy przyjeżdżają do Medziugorja odnaleźć wewnętrzny pokój i pojednanie z Bogiem.

Do Medziugorja przyjeżdżam zarówno jako pielgrzym, jak i dziennikarz, chociaż najpierw zacząłem przyjeżdżać jako pielgrzym. Mało jest miejsc w Medziugorju, których nie sfilmowałem. Mogę powiedzieć, że znam każdy kamyczek, każdą ścieżkę. Jako pielgrzym przywożę nagrania z Medziugorja do Słowenii dla wszystkich tych, którzy nie mają możliwości osobiście przyjechać do tego miejsca łaski. Matka Boża zachęciła mnie, abym Jej głos, Boży głos poprzez media zaniósł do Słowenii, do każdego słoweńskiego domu.

Jak zrodził się pomysł, aby w Słowenii puszczać program stacji radiowej „Mir” Medziugorje? Czy ma Pan informacje o tym, ilu macie słuchaczy?

Pomysł jest Bożym darem, ponieważ wszystko, co robię, robię z miłości do Boga i Matki Bożej. Matka Boża prowadzi mnie na tej drodze i wszystko oddaję Jej matczynej opiece. Ponad dziesięć lat temu w Słowenii słuchaliśmy stacji „Mir” Medziugorju w internecie albo przez satelitę [wywiad pochodzi z 2011 roku – uwaga red.]. Ale z uwagi na to, że czasami nie było połączenia internetowego albo było za słabe, czy na to, że wielu ludzi nie miało możliwości kupić anten satelitarnych, pojawiła się możliwość, aby stację radiową Mir Medziugorje podłączyć do systemu telewizji kablowej Telius Telemach najpierw w Mariborze i okolicy, a później w całej Słowenii. Informacje, jak i gdzie można słuchać tej stacji radiowej, znajdują się na stronie internetowej www.zivilko.com. Ta strona posiada również mnóstwo materiałów z Medziugorja i poświęconych Medziugorju.

Żeby móc to zrealizować, musieliśmy wytrwale negocjować z operatorami. Niektórzy operatorzy prosili o listy zainteresowanych, lecz nie zabrakło nam wytrwałości, a wszystko można osiągnąć przy dobrej woli ludzi i z Bożą pomocą. W taki sposób udało nam się i stacji radiowej „Mir” Medziugorje można słuchać w całej Słowenii.

Powiedział pan kiedyś, że różaniec i Msza święta, które są każdego dnia transmitowane z medziugorskiego kościoła parafialnego, mają więcej słuchaczy niż państwowe „Radio Słowenia”. Skąd takie zainteresowanie?

Myślę, że dzieje się tak, ponieważ ludzie są spragnieni Boga. Każdemu człowiekowi, który nie zna Boga, który jest daleko od Boga brakuje wielu rzeczy i wówczas szuka… Niektórzy szukają w złych miejscach. Jeśli słuchamy orędzi Matki Bożej i staramy się żyć zgodnie z nimi, nie może nam być obojętne, co dzieje się z naszymi bliskimi. Myślę, że tylko dobry Bóg wie, ilu ludzi lubi słuchać stacji radiowej „Mir” Medziugorje – dzisiaj najlepszego radia.

Kiedy zaczął pan śledzić wszystko, co dzieje się w Medziugorju i w jaki sposób pan to robi?

Jak powiedziałem: wszystko, co dzieje się w Medziugorju, śledziłem jako pielgrzym i czciciel Maryi. Kiedy odmawia się różaniec sercem i chodzi na Mszę świętą, nie można zostać obojętnym. Odczuwa się potrzebę, by tę Radosną Nowinę nieść także innym ludziom. Media są dzisiaj obecne w każdym domu, ale wielu ludzi jest „ślepych”, ponieważ z powodu dóbr materialnych nie odnajdują już drogi do Boga ani do samych siebie. Wydają się zagubieni, niczym stado bez pasterza. A w Medziugorju? Tutaj niebo zeszło na ziemię. Matka Boża wzywa nas do modlitwy, postu, codziennego nawracania się. Dzisiaj najłatwiej jest dotrzeć do ludzi przez media. W taki sposób zrodziła się emisja „Pot-i”, która jest nagrywana w Słowenii, we Włoszech, Chorwacji, Macedonii oraz Bośni i Hercegowinie. Dziękuję Bogu i Matce Bożej za tyle emisji mówiących o Bożej miłości i obecności Boga oraz Matki Bożej pośród nas. Emisja „Pot-i” jest emitowana między innymi na stronie internetowej www.zivilko.com oraz na watykańskim słoweńskim katolickim portalu Kościoła Katolickiego w Słowenii. Transmituje ją także wiele lokalnych stacji telewizyjnych w Słowenii, więc mogę powiedzieć, że dostępność i oglądalność emisji jest wyjątkowo duża.

Kiedy po raz pierwszy przyjechał pan do Medziugorja i jak zdecydował się pan na tę podróż? Kierowała panem ciekawość czy coś innego? Jakie było spotkanie z tym miejscem?

Po raz pierwszy przyjechałem do Medziugorja, gdy w Bośni i Hercegowinie jeszcze trwała wojna. Nie było łatwo zdecydować się na tę podróż, ale Boże wezwanie było silniejsze niż ludzki strach. Czułem, że coś mnie mocno przyciąga do Medziugorja. Nigdy nie zwątpiłem w obecność Matki Bożej w tym miejscu. Pamiętam, że wszystko było inne niż dzisiaj. Nie było parkingu, ani wszystkich tych obiektów, które dzisiaj widzimy, ale to nie jest ważne. Kiedy przyjeżdżam do Medziugorja, zawsze pragnę odnaleźć to, z powodu czego przyjechałem. To jest pragnienie, aby zbliżyć się do Boga, odnaleźć wewnętrzny pokój i wsłuchiwać się w słowa Matki Bożej, które w Medziugorju docierają do mnie w szczególny sposób. Kiedy odwiedzam Medziugorje, Bóg daje mi to, czego mi brakuje albo to, czego muszę się nauczyć. Każdy człowiek potrzebuje duchowej strawy, a tutaj mamy więcej czasu na modlitwę, mamy więcej czasu dla Boga. Tutaj zawsze modlę się za przyjaciół, za moich bliskich, ale także za nieznane osoby, za ludzi, którzy nie znają miłości Bożej i za wszystkich księży. Przeżywam tutaj Mszę świętą jako szczególną łaskę i jestem szczęśliwy, że mogę uczestniczyć we Mszy świętej dla słoweńskich pielgrzymów, a potem w wieczornych modlitwach. Zawsze, na każdej pielgrzymce, odmawiam różaniec na Górze Objawień i drogę krzyżową na Križevacu. To mi daje pokój i siłę do dalszej pracy, która obejmuje także nagrywania emisji „Pot-i”.

Kim są pana rozmówcy z Medziugorja, Słowenii, Chorwacji i czy trudno jest znaleźć rozmówców na określony temat?

Moimi rozmówcami w emisjach „Pot-i” są księża, zakonnicy i zakonnice, a także laicy, pielgrzymi, którzy starają się żyć zgodnie z Bożymi przykazaniami. W Medziugorju rozmawiałem do tej pory z franciszkanami, dziennikarzami stacji radiowej „Mir” Medziugorje, z widzącą Marią Pavlović-Lunetti. Ta rozmowa w pewien sposób była wyjątkowo miła, ponieważ byłem obecny na objawieniu Matki Bożej. Emisje są nagrywane także we wszystkich znanych sanktuariach Matki Bożej w Słowenii, Chorwacji oraz w mniejszym stopniu we Włoszech oraz w Bośni i Hercegowinie. W Słowenii nagrywam je w parafiach, a uczestnikami ostatnich emisji są słoweńscy arcybiskupi i biskupi. Przed każdą emisją modlę się, aby Bóg dał mi pomysł na temat i rozmówców, zatem każda emisja zaczyna się od modlitwy. W trakcie modlitwy rodzą się pomysły, pytania… Wszystko oddaję w Boże ręce i tak w przeciągu pięciu lat zostało nagranych ponad 300 emisji. Jestem wdzięczny Bogu za wszystkich ludzi, bez których nie byłoby tego programu.

Często mam okazję widzieć w Medziugorju grupy pielgrzymkowe ze Słowenii. Czy orędzia Matki Bożej z Medziugorja są wystarczająco dostępne w Słowenii? A jeśli tak, to w jaki sposób?

Słoweńscy pielgrzymi chętnie przyjeżdżają do Medziugorja już od 1981 roku, wielu z nich jeszcze dzisiaj pamięta wielkie grupy pielgrzymkowe, które przyjeżdżały specjalnymi pociągami Lublana- Mostar. Matka Boża jest także naszą Matką. W Słowenii jest ponad 320 kościołów poświęconych Matce Bożej. Nasza wiara jest ściśle związana z Matką Bożą i Jej kultem.

Orędzia Matki Bożej są dostępne w Słowenii, ale cały czas trzeba nad tym pracować, więcej się modlić, starać się żyć zgodnie z nimi. Każdy człowiek jest drogocenny dla naszej Matki i jeśli ktoś nie wie o orędziach z powodu naszego zaniedbania, wówczas Matka Boża jest smutna. Dlatego należy robić wszystko, co jest w naszej mocy, aby orędzia Matki Bożej dotarły do jak największej liczby ludzi.

Kiedy mówi się o objawieniach Królowej Pokoju, wówczas najczęściej podkreśla się owoce objawień. Jakie owoce dostrzega pan w swoim kraju?

Owoce Medziugorja widać w modlitwie i nawróceniach. Wielu pielgrzymów wraca z Medziugorja odnowionych, wracają jako nowi ludzie. Medziugorje zostawia ślad w każdym człowieku. Ta odnowa duszy jest także powodem, tak mi się wydaje, tego, że wielu z nas decyduje się na kolejny przyjazd do Medziugorja. Po takim wyjeździe jesteśmy lżejsi, radośniejsi, bardziej gotowi przyjąć codzienne obowiązki i życie osób wierzących. Oczywiście, nigdy nie wiadomo, co się dzieje na poziomie człowiek-Bóg, to są osobiste sprawy każdej osoby, ale widzę, że wiele osób, także w moim otoczeniu, włącza się w działalność grup modlitewnych i pości tak, jak prosi o to Matka Boża… W moich emisjach gościłem ludzi, którzy doświadczyli uzdrowienia nie tylko na ciele, ale i na duszy. Inni za wstawiennictwem Matki Bożej otrzymali powołanie i teraz służą Bogu. Chwała Bogu i Matce Bożej, że tak się dzieje. Wszystkie te emisje są świadectwami, można je obejrzeć w internecie.

Jakie jest Pana zdanie: czy rozumiemy orędzia Matki Bożej i jakie jest ich znaczenie dla dzisiejszego świata?

Wiele osób często pyta: dlaczego Matka Boża przychodzi tak długo? Wielu księży odpowiedziało już na to pytanie, także Matka Boża udzieliła już odpowiedzi. Człowiek, powiedziałbym, jest dziwnym stworzeniem. Szybko się czymś zachwyca, a potem brakuje mu wytrwałości. Tak jest w przypadku licznych osób. Trudno jest wytrwać w dobru bez Bożej pomocy. Dlatego Matka jest z nami, żebyśmy wytrwali. Naciski ze strony szatana są wielkie, a człowiek jest słaby, grzeszny i ulega tym naciskom. Dlatego Matka Boża mówi: módlcie się, módlcie się, módlcie się. Nieustannie módlcie się i niech modlitwa stanie się waszym życiem. Musimy wszystko robić z miłości do Boga i Matki Bożej, a na pierwszym miejscu musimy umieścić Boga. Kiedy mamy Boga, wszystko jest łatwe i najtrudniejsze rzeczy zamieniają się w Boże błogosławieństwo. Dlatego w życiu umieśćcie Boga na pierwszym miejscu, a wszystko będzie łatwiejsze. Taki jest sens orędzi Matki Bożej: bez Boga nic nie możemy!

Często mówi pan, że w Medziugorju czuje się jak w domu. Co to dla pana znaczy?

Tak, w Medziugorju czuję się jak w domu. Tutaj niebo zeszło na ziemię, a nasz prawdziwy dom jest w niebie, na niebiosach. Tak jak mówi nasz błogosławiony Anton Martin Slomšek, którego grób chętnie odwiedzam w Mariborze: „Na niebiosach jestem w domu…” (tłumaczenie z chorwackiego). W Medziugorju znalazłem także wielu przyjaciół, których chętnie odwiedzam i z którymi jestem w braterskich stosunkach. Gdy się spotykamy, płaczemy ze szczęścia. Chciałbym powiedzieć, że kiedy jesteście zakochani w Bogu i Matce Bożej, wówczas nie ma odpowiednich słów, którymi można by to opisać.

Panie Škabrl, dziękuję za spotkanie i wszystko, co pan czyni, aby orędzia Matki Bożej dotarły do czytelników i słuchaczy w całej Słowenii. Co chciałby pan na koniec przekazać naszym czytelnikom?

Zapraszam wszystkich ludzi do pielgrzymowania do Królowej Pokoju w Medziugorju. W maryjnym miejscu wszyscy odnajdujemy lek na nasze trudności i krzyże. Nie znam nikogo, kto wróciłby z pielgrzymki nieodnowiony. Wszystkim życzę mnóstwo Bożego błogosławieństwa na drodze życia oraz dużo miłości, nadziei i wewnętrznego pokoju, które na tym świecie może dać nam tylko nasz dobry Bóg. Jestem wdzięczny Bogu, że mogę przyjeżdżać do Medziugorja zarówno jako pielgrzym, jak i pracownik mediów oraz za to, że mogę przekazywać innym ludziom obrazy i słowa z tego drogocennego miejsca. Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

Višnja Spaljić

(Opublikowano w Głosie Pokoju nr 13)

Udostępnij artykuł

error:
Przewiń do góry