O światłości i radości życia

Pewnego razu Matka Boża powiedziała te cudowne i tajemnicze słowa: „Jedynie w wierze odkryjecie radość daru życia, które darował wam Bóg” (orędzie z 25 listopada 2005 roku). Wiara daje nam nowe życie – światłość życia. Dlatego Jezus mówi: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8,12). Co to w rzeczywistości oznacza i jak mam rozumieć te słowa?

Bóg stworzył człowieka „na swój obraz” (Rdz 1,27). Bóg, jak wiemy, nie ma ciała, on jest czystym „duchem”, jak mówi Jezus (J 4,24). To oznacza, że stworzył człowieka jako istotę duchową, dał mu ducha i rozum. Ze względu na swoje ciało człowiek jest podobny do ziemskich zwierząt, lecz ze względu na swojego ducha i rozum jest podobny do Boga oraz niebieskich aniołów, które także są czystymi duchami.

Pierwszą i największą zdolnością ludzkiego ducha i rozumu jest poznawanie. Człowiek może poznać prawdę, rzeczywistość, w której żyje, życie i samego Boga (oczywiście do pewnego stopnia). Człowiek jest istotą religijną, ponieważ dzięki swojemu rozumowi może poznać Boga, a dzięki swojej wolnej woli może miłować Boga. To go wywyższa ponad zwierzęta, ponieważ poznanie i miłowanie Boga to jest czysta boska moc i zdolność, którą posiadają tylko Bóg, aniołowie i ludzie.

Zatem człowiek z uwagi na swoją duchową i rozumową naturę jest ukierunkowany na poznawanie prawdy, patrzenie i obserwowanie Boga, który jest absolutną, wieczną, całkowitą Prawdą. Tak jak ciało jest spragnione chleba i wody, tak samo ludzka dusza jest spragniona Prawdy Boga Żywego. Dlatego zostało napisane: „Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże! Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego: kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?” (Ps 42,2-3). Tak jak chleb i woda dają życie ciału, tak samo Słowo Boże daje życie duchowi i duszy. Właśnie dlatego Jezus mówi: „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4,4). A więc tym, czym jest dusza dla ciała, tym jest duch dla duszy – życiem. Dlatego Jezus mówi: „Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem” (J 6,63).

Słowo Boże jest Bożą światłością i życiem tak jak zostało napisane: „W Nim było życie, a życie było światłością ludzi” (J 1,4). Nasza dusza żyje Bożą światłością, wiecznym Słowem Bożym, które jest samą mądrością i prawdą. Prawda jest światłością duszy, mądrość jest życiem ducha! Największą zaś prawdą i mądrością jest poznanie Boga Żywego. Dlatego Jezus mówi: „A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17,3). Jezus jako wcielone Słowo Boże mówi o sobie: „Ja jestem Drogą i Prawdą, i Życiem” (J 14,6). Ten, kto Go poznaje, ma w Nim życie wieczne, ponieważ On jest Drogą i Życiem, które każdej duszy dają duchowe i wieczne życie. Bóg jest życiem wiecznym, a każdy kto Go poznaje, otrzymuje – właśnie w tym poznaniu – od Niego „światło życia”. Jezus mówi: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8,12).

Nasza dusza jest zatem jak świeczka albo żarówka. Jeśli się nie pali, nie ma światła, jest zatem martwa. Jeśli człowiek nie ma w sobie światłości prawdy, mądrości i poznania Boga, wówczas jego dusza jest jak świeca, która się nie pali, jak żarówka, która nie jest zapalona, co oznacza, że jest pusta, niespełniona, niezrealizowana i po prostu martwa. Dlatego często zdarza się, że ludzie, którzy nie mają Boga w sercu, nie mają radości, brakuje im sensu, odczuwają smutek, pustkę i depresję. Brakuje im wewnętrznego spełnienia, sensu i światła w życiu. A to światło jest tylko w Bogu i Jezusie Chrystusie, Jego wiecznym Słowie. Słowo Boże odkrywa nam Boga, ono nam mówi kim jest Bóg, co Bóg powiedział i uczynił oraz czego od nas pragnie. Ono pochodzi od Boga, mówi o Bogu i prowadzi nas do Boga, czyli do poznania Boga. Ten, kto poznaje Boga, ma Boga. „Poznać Boga” oznacza tyle, co „mieć Boga”, „poczuć Boga” i „uchwycić Boga”, na tyle, na ile jest to możliwe dla człowieka. Poprzez duchowe poznanie, które oczywiście opiera się na silnej i mocnej wierze, człowiek może rzeczywiście „spotkać” i „doświadczyć” Boga Żywego. Dlatego Jezus pewnego razu wypowiedział przepiękna słowa: „Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?” (J 11,40). To jest mistyka i nie ma większej od niej! Potwierdza to także święty Paweł: „Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi, aby według bogactwa swej chwały sprawił w was przez Ducha swego wzmocnienie siły wewnętrznego człowieka. Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość, i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą” (Ef 3,14-19). Bóg jest światłością i kto poznaje tę „najbardziej znaną” światłość, otrzymuję tę światłość i sam staje się częścią tej światłości: „Wy jesteście światłem świata” (Mt 5,14).

Nie istnieje zatem tylko cielesne, biologiczne i ziemskie życie, ale także życie duszy, ducha i nieba. Odkąd Adam zgrzeszył i został wypędzony z raju, utracił światłość, aby Jezus jako „nowy Adam” zwrócił człowiekowi to duchowe światło wiecznego życia. Jezus otworzył nam bramy raju, kiedy na nowo umożliwił nam poznanie Boga Żywego. A to jest dostępne tylko dla tego, kto został ochrzczony i uwolniony od grzechów, kto przyjął Ducha Świętego, który jako jedyny może głosić boskie światło życia. To duchowe, niebieskie i boskie życie jest darem Jezusa dla tego, kto wierzy w Jego święte imię. Ponieważ ten, kto wierzy, otrzyma od Jezusa „pełnię życia”, nie tylko życie ciała, ale i ducha: „Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości” (J 10,10). Ten, kto czyta, rozważa i wierzy w Słowo Boże, obudzi się i pozna prawdziwe życie, przejrzy na oczy i duchowo zmartwychwstanie. Ten, kto tego doświadczył, wspólnie ze św. Piotrem będzie się radował i wznosił okrzyki: „Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć Go nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały” (1P 1,8). Błogosławiony, kto osiągnie to chrześcijańskie i mistyczne doświadczenie: „Dlatego się mówi: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus” (Ef 5,14). Amen. Alleluja!

o. Petar Komljenović OFM

(Opublikowano w Głosie Pokoju nr 11)

Udostępnij artykuł

error:
Przewiń do góry