Powrót do Bożych spraw

Życie w Medziugorju można podzielić na dwa okresy. Pierwszy okres to czas wyciszenia. Obejmuje zimę (grudzień, styczeń, luty aż do 18 marca), drogi są wtedy mniej zatłoczone, jest wiele wolnych miejsc do parkowania, tak samo jak wiele miejsc w kościelnych ławkach, nie ma tłumów na chodnikach, a sklepiki z dewocjonaliami i niektóre restaurację są zamknięte z powodu urlopów. Drugi okres to czas poruszenia. Obejmuje wiosnę, lato i jesień. Zaczynają przyjeżdżać pielgrzymi, na ulicach jest tłok, trzeba czekać na przejściu dla pieszych, robią się korki, ponieważ autobusy na środku ulicy wysadzają pielgrzymów z ich bagażami, nie zawsze można wejść do kościoła, panuje zgiełk, a na wzgórzach słychać głosy płynące z głośników… Kulminacja następuje najczęściej we wrześniu i październiku kiedy zmęczeni upałami, tłumami i wszelakim hałasem parafianie z radością wyczekują tego pierwszego wspomnianego okresu.

Czas wyciszenia

Ten spokój zimy, choć na zewnątrz wygląda szaro i pasywnie, w rzeczywistości proponuje wiele wewnętrznych aktywności. Tak jak fizycznie, z powodu chłodu i niepogody, zamykamy się w ciepłych domach, ten czas wyciszenia umożliwia nam, aby w ten sam sposób wejść do ukrytego i ciepłego miejsca własnej duszy. Teoretycznie wygląda to na łatwe zadanie, ale dzisiejszemu człowiekowi przyzwyczajonemu do aktywności i różnych innych ucieczek od samego siebie wyrażających się w nadmiernym oglądaniu telewizji, pisaniu wiadomości, prowadzeniu jałowych rozmów, graniu w gry, coraz trudniej jest zanurzyć się w fizycznej bierności modlitwy albo adoracji, ciszy, aktywności duszy w komunikacji z Bogiem w najbardziej skrytych częściach nas samych.

Możemy tak naprawdę porównać człowieka do auta. Jeśli chcesz długo i bezpiecznie jeździć po przebyciu określonej liczby kilometrów, trzeba zrobić mały albo duży przegląd. Po tym jak się wszystko przejrzy, a zużyte części wymieni, można dalej bezpiecznie jeździć. Właśnie ten czas wyciszenia dla naszych dusz i ciał jest niczym czas na przegląd. Pod Bożą lampą należy przeanalizować wszystko to, co szatan wykorzystuje, aby nas „zwrócić przeciwko Bogu i przywrócić nas do tego wszystkiego, co jest ludzkie i w sercach zniszczyć uczucia względem Boga i Bożych spraw” (orędzie z 25 stycznia 2017 roku). Spacerowanie w ciszy, modlitwie i odosobnieniu, które daje nam ten czas wyciszenia, przygotowuje nas do tego drugiego okresu w roku, kiedy przy zamieszaniu z pielgrzymami, zarobkach i wydatkach, istnieje dużo większe niebezpieczeństwo, że ulegniemy pokusom „materializmu, nowoczesności i egoizmu, które oferuje nam świat” (orędzie z 25 stycznia 2017 roku).

Tak jak matka troszczy się o dziecko, aby w tym zimowym okresie gryp i przeziębień nie spadła mu odporność i przygotowuje mu naturalne preparaty, daje mu owoce i witaminy, tak samo Matka Boża w tym czasie wyciszenia troszczy się o naszą duchową odporność, abyśmy nie ulegli grypie niepokoju. Ponieważ jeśli wpuścimy niepokój do duszy, on będzie niczym wirus, który obejmuje jedną komórkę, a potem zmienia jej kod i szerzy się po całym organizmie. Tak samo niepokój duszy zmienia cały kod życiowy danej osoby, następnie rodziny i świata. Dlaczego Matka Boża, nasza duchowa matka, także dla nas przygotowuje i zaleca duchowy preparat na wzmocnienie naszej duchowej odporności, a jest nim modlitwa o pokój: „módlcie się o pokój. Pokój w ludzkich sercach, pokój w rodzinach i pokój na świecie” (orędzie z 25 stycznia 2017 roku).

Czas Maryi

Już była mowa o tym, że ten 2017 rok, w którym obchodzimy setną rocznicę objawień Maryi w Fatimie, w rzeczywistości jest szczególnym rokiem Maryi. Maryja nigdy nie robi nic tylko ze względu na samą siebie. Tak jak w latach życia Jezusa sprzed Jego publicznego nauczania przygotowywała go, wychowywała i uczyła, jak ma prowadzić życie publiczne i działać, tak teraz przez ten czas wyciszenia przygotowuje nas do naszej działalności publicznej, naszego dawania świadectwa świętości. Dlatego jest ważne, aby odpowiedzieć na Jej wezwanie jeszcze z Fatimy, a są nimi: modlitwa różnicowa, post, ofiara i ofiarowanie naszego życia za zbawienia duszy i świata, życie sakramentami, czytanie Słowa Bożego… aby szatan nie zniszczył w nas rozpoznawania Bożych spraw. Jeśli stracimy tę zdolność, wówczas utracimy kierunek i cel. Jeśli choć w małym stopniu patrzymy oczami wiary, zauważymy, że to jest właśnie to, co dzieje się w dzisiejszym świecie. W sercach dominuje to, co jest ludzkie i zmienne, a zniknęło koncentrowanie się na Bogu i Bożych sprawach w naszym życiu.

Co łączy Fatimę i Medziugorje?

Maryja w Medziugorju wstawia się za nami. Na to, że wszystko jest powiązane i wszystko prowadzi do jednego celu, tj. zbawienia, wskazują pewne cechy łączące Fatimę i Medziugorje. W orędziu z 25 sierpnia 1999 roku Matka Boża bezpośrednio powiedziała: „Dlatego wzywam was wszystkich, drogie dzieci, abyście się modlili i pościli jeszcze mocniej […] aby przy waszej pomocy zrealizować to, co ja pragnę zrealizować poprzez tajemnice, które rozpoczęłam w Fatimie” (orędzie z 25 sierpnia 1991 roku).

Jednym połączeniem jest to, że objawienie Matki Bożej w Fatimie miało miejsce 13 maja 1913 r. W tym samym czasie w kościołach na świecie czytano list papieża Benedykta XV „Uniżona służebnica Pańska”, w którym papież publicznie zwracał się do Matki Jezusa, aby zatrzymała I wojnę światową i prosił, aby na całym świecie organizować modlitewne akcje na rzecz pokoju, na czele z dziećmi. W tym samym dokumencie zaleca się, aby wezwanie „Królowo Pokoju, módl się za nami” oficjalnie włączyć do Litanii do Matki Bożej. Nie dziwi zatem fakt, że Matka Boża w Medziugorju objawiła się właśnie pod tym imieniem, imieniem Królowej Pokoju!

Drugą ciekawostką jest to, że zgodnie ze świadectwem widzących w Fatimie, Matka Boża objawiła się nad dębem ostrolistnym wysokim na jeden metr. Co ciekawe, ten gatunek dębu: dąb ostrolistny jest autochtonicznym gatunkiem w Chorwacji. Rośnie w Dalmacji, na półwyspie Istria i na wyspach chorwackiego przymorza. A nasza Hercegowina, jeśli chodzi o klimat i glebę oraz niemal wszystko inne, jest częścią nadmorskiego zaplecza Chorwacji.

Trzecim połączeniem jest miejsce objawienia. Miejsce, w którym miały miejsce objawienia, znajduje się obok portugalskiego miasta Fatima. Było to pole, które należało do rodziny widzącej Łucji. Nazywa się Cova de Iria, co przetłumaczone na polski oznacza Zatokę Ejrene. Jeśli poszukamy etymologii słowa Ejrene, zobaczymy, że imię Irena pochodzi od greckiego imienia Eiréne. W greckiej mitologii była ona boginią pokoju, córką Zeusa i Temidy, najmłodszą z bogiń hor. Greckie słowo Eiréne oznacza pokój.

Nazwa samego miejsca objawień wskazuje na pokój, a pierwsze orędzie, które Matka Boża w Medziugorju już trzeciego dnia objawień 26 czerwca 1981 roku przekazała Marii Pavlović, brzmiało: „Pokój, pokój, pokój i tylko pokój!” Za nią był krzyż. Potem przez łzy dwa razy powtórzyła: „Pokój musi zapanować między człowiekiem i Bogiem, ale i pomiędzy ludźmi”.

Modlitwa o pokój

Właśnie to wezwanie do modlitwy o pokój z początku objawień w Medziugorju łączy się z pierwszym orędziem Matki Bożej w bieżącym roku. Matka Boża ponownie mówi: „Dziś wzywam was, abyście modlili się o pokój. Pokój w ludzkich sercach, pokój w rodzinach i pokój na świecie”. Najlepszym wykorzystaniem czasu wyciszenia będzie zatem odpowiedź na Jej wyzwanie. Wszystkie nasze jałowe sposoby spędzania czasu powinniśmy zamienić na czas „serwisowania” duszy poprzez modlitwę o pokój, abyśmy później w ciągu roku, pod wpływem wszystkich przyszłych zawirowań, nie stracili umiejętności rozpoznawania tego, co jest Boże.

Paula Tomić

(Opublikowano w Głosie Pokoju nr 11)

Udostępnij artykuł

error:
Przewiń do góry