Przesłania Matki Bożej – Modlitwa

MODLITWA

Modlitwa jest fundamentalnym przesłaniem Matki Bożej, które Maryja najczęściej powtarza w swoich orędziach. Modlitwa jest fundamentem życia duchowego, bez niej nasza dusza staje się martwa. Tak jak powietrze, którym oddychamy, jest nam niezbędne do utrzymania przy życiu naszego ciała, tak modlitwa jest niezbędna, żeby nasza dusza mogła żyć. Modlitwa jest oddechem duszy.

Bez modlitwy nie możecie żyć, bo modlitwa jest łańcuchem, który zbliża nas do Boga. (25.07.1992 r.)

W zbliżaniu i upodabnianiu nas do Boga modlitwa osiąga swój cel. Ona wpływa na człowieka, ona go zmienia, przeobraża, uświęca, oświeca i nawraca. Modlitwa przynosi wzrost miłości, ufności i wdzięczności. Dzięki niej człowiek się rozwija.

Wzywam was, żebyście jeszcze bardziej zbliżyli się do Boga przez modlitwę. (25.02.1992 r.)

Modlitwa jest kanałem komunikacji z Bogiem. Bez modlitwy nie jest możliwa dobra i uporządkowana relacja z Bogiem ani z drugim człowiekiem. Czas poświęcony na modlitwę jest wyrazem miłości do Boga jako przyjaciela i nie jest czasem straconym.

Nieodłączną częścią modlitwy jest milczenie, ono tworzy przestrzeń, w której możemy się wsłuchać w to, co chce nam powiedzieć Bóg. Ono prowadzi nas do odkrywania i uczenia się modlitwy sercem, do której wzywa nas Matka Boża.

Dzieci, otwórzcie serca głęboko na modlitwę sercem. (25.11.2013 r.)

I dzisiaj wzywam was do modlitwy. Ja ciągle was wzywam, a wy jesteście jeszcze daleko. Dlatego zdecydujcie się od dzisiaj z powagą poświęcić czas Bogu. Jestem z wami i pragnę nauczyć was modlić się sercem. W modlitwie sercem spotkacie Boga. (25.10.1989 r.)

W modlitwie sercem nie liczy się ilość wypowiedzianych słów ani poprawnie odmówionych modlitw. Tu najważniejsze jest skoncentrowanie się na wewnętrznym przeżywaniu, słuchaniu i rozważaniu z otwartym sercem. Trzeba pozwolić na to, by Bóg działał w nas, zejść z poziomu rozumu do serca i tam przebywać przed obliczem Boga, który w nas mieszka. Wówczas modlitwa przynosi błogosławione owoce.

Istotnym celem modlitwy jest odnalezienie woli Bożej w naszym życiu. Modląc się, odkrywamy nasze nieuporządkowane przywiązanie do rzeczy i ludzi. Uczymy się też rozpoznawać, co jest Bożą wolą, a co naszą, wynikającą z nieuporządkowanych pragnień i oczekiwań. Modlitwa jest zwierciadłem naszej duszy.

Módlcie się, bo tylko poprzez modlitwę będziecie mogli zapanować nad swoją wolą i odkryć wolę Bożą, nawet w najdrobniejszych sprawach. (25.03.1998 r.)

Przez wielu ludzi modlitwa w ogóle nie jest praktykowana, dzisiaj często, również chrześcijanie nie chcą się modlić. Trwa światowy kryzys modlitwy. Skutkiem tego jest oddzielenie ludzi od Boga, brak pokoju i radości, oraz ogrom ludzkich dramatów i tragedii. Rośnie ilość samobójstw, szczególnie pośród ludzi młodych, a główną chorobą cywilizacyjną stała się depresja.

Widzicie, słyszycie i czujecie, że w sercach wielu ludzi nie ma Boga. Nie chcą Go, bowiem są daleko od modlitwy i nie mają pokoju. (25.02.2014 r.)

Nie jest to wynikiem „braku czasu”, czym wiele osób próbuje uzasadnić swój brak modlitwy. Jeżeli przychodzi do nas przyjaciel lub bliska nam osoba, którą kochamy, zawsze znajdziemy dla niej czas. Bez wątpienia więc brak modlitwy jest spowodowany brakiem miłości do Boga. Warto zrozumieć, że jeżeli się nie modlimy, największą krzywdę wyrządzamy sobie i naszym bliskim.

Kolejnym światowym problemem, u którego podstaw leży brak osobistej i wspólnej modlitwy, jest kryzys instytucji, jaką jest rodzina, uderzający w pierwszej kolejności w jedność małżeństwa. Małżeństwo jest podstawową komórką społeczną, przez którą zaczyna i kształtuje się życie ludzkie zgodnie z planem Bożym. Kryzys rodziny więc uderza we wszystkich ludzi na ziemi i stanowi zagrożenie pokoju na świecie. Maryja wzywa do codziennej modlitwy, a w jednym orędziu prosi o 3 godziny modlitwy dziennie.

Dziś wzywam was do modlitwy. Niech modlitwa będzie dla was życiem. Żadna rodzina nie może powiedzieć, że jest w niej pokój, jeśli się nie modli. Niech więc wasz dzień zaczyna się od porannej modlitwy, a kończy się wieczorną modlitwą dziękczynienia. Dzieci, jestem z wami i kocham was, błogosławię i pragnę, aby każdy z was był w moich objęciach. Nie możecie być w moich objęciach, jeśli nie jesteście gotowi do codziennej modlitwy. (25.08.1995 r.)

W swoich orędziach Matka Boża często wzywa do odmawiania różańca. Wskazuje na moc tej modlitwy w walce ze złem oraz w jednoczeniu małżeństw i scalaniu rodzin, które zaprasza do codziennego różańca.

Różaniec, dzieci, jest mi szczególnie drogi. Poprzez różaniec otworzycie mi swoje serca i będę mogła wam pomóc. (25.08.1997 r.)

Modlitwa jest źródłem radości i pokoju.

Dzieci, dzisiaj nie macie pokoju, a dążycie do niego. Dlatego w tym dniu wzywam was wraz ze swoim Synem Jezusem: módlcie się, módlcie się, módlcie się, gdyż bez modlitwy nie macie ani radości, ani pokoju, ani przyszłości. (25.12.1998 r.)

Musimy pamiętać, że modlitwy uczył nas sam Jezus Chrystus. On nas pouczał, żebyśmy nie modlili się po to, by ludzie nas widzieli, ale modlili się w zacisznym miejscu, gdzie nikt nas nie widzi, tylko sam Bóg. Modlitwa na pokaz jest obłudna i nie jest miła Bogu. Jeśli pojawią się w naszym życiu momenty, kiedy nie będziemy wiedzieli, jak się modlić, zawsze możemy odmówić modlitwę, której nauczył nas Jezus: „Ojcze Nasz…” z wiarą i ufnością.

Na koniec warto zwrócić uwagę na niebezpieczeństwo, że modlitwa może stać się bezbożnym rytuałem, który nie przyniesie żadnych dobrych owoców. Pisał o tym o. Slavko Barbarić OFM:

Nie jest czymś przesadnym stwierdzenie, że nasza modlitwa, może być nawet bezbożna! Szczególnie wtedy, gdy nie szukamy ani Boga, ani Jego woli, ani Jego miłości, ani też Jego Królestwa, ale szukamy Go jedynie na tyle, na ile może nam On coś „dać”, spełnić naszą potrzebę.

(Opublikowano w Głosie Pokoju nr 17)

Udostępnij artykuł

error:
Przewiń do góry