Z Biblią przez Wielki Post

Chorwackie słowo określające Wielki Post (korizma) pochodzi od łacińskiego quadragesima, czyli 40 dni. Wielki Post zaczyna się od Środy Popielcowej, a kończy w Wielką Sobotę. Do 40 dni Wielkiego Postu nie wlicza się niedziel. Liczba 40 w Biblii ma szczególne znaczenie: jest to okres, gdy człowiek poddawany pokusom lepiej poznaje Boga. Na końcu czasu kuszenia Bóg okazuje swoją miłość, swoje miłosierdzie, swoją wielkoduszną troskę. Liczbę 40 znajdujemy w wielu kluczowych miejscach w Biblii:

40 dni padał deszcz w trakcie potopu, który przeżył sprawiedliwy Noe (Rdz 7), następnie Bóg obiecał, że nigdy więcej nie będzie złorzeczył ziemi z powodu grzechu człowieka (Rdz 8,21).

40 dni i nocy Mojżesz pościł (Księga Wyjścia), a następnie otrzymał od Boga tablice z przykazaniami.

40 lat naród wybrany błądził po pustyni i niczego mu nie brakowało (Wj 16), aż dotarł do Ziemi Obiecanej.

40 dni Izraelici badali kraj Kanaan, zanim go zdobyli (Lb 13).

40 dni prorok Eliasz szedł na górę Horeb, gdzie objawił mu się Bóg (1 Krl, 19).

40 dni Jezus spędził na pustyni (Mt 4,2) i pokonał szatana.

40 dni po zmartwychwstaniu Jezus ukazywał się i dodawał otuchy uczniom, a później wstąpił do nieba (Dz 1).

Bóg nagradza wytrwałość i wierność, a my zbyt często widzimy wszędzie tylko Bożą karę. Każą nas owoce naszych własnych brzydkich słów, złych uczynków i złych decyzji. Z tego nieszczęsnego kręgu chcemy wyjść.

Środa Popielcowa

Wielki Post zaczyna się od Środy Popielcowej, zwanej też Popielcem. Wiernym posypuje się głowy popiołem, a towarzyszą temu słowa „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15) albo: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” (Rdz 3,19).

Pierwsze czytanie pochodzi z Księgi proroka Joela. Bóg nawołuje, Bóg nas po ojcowsku wzywa: „Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli” (Jl 2,12-13). Przed kimś, kto jest łaskawy, człowiek może się odważyć wyznać swoje słabości. Dlatego Psalm 51 jest odpowiedzią człowieka na Boże wezwanie. „Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości, w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość! […] Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą” (Ps 51,3.6). Drugie czytanie pochodzi z 2 listu do Koryntian, które opisuje nam wezwanie apostoła Pawła w Boże imię: „Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem! (2 Kor 5,20). „W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą” (2 Kor 6,2).

Jak się oprzeć temu, kto wysłuchuje i pomaga? Szósty rozdział Ewangelii według św. Mateusza daje nam wskazówki, nad czym należy się skoncentrować w czasie Wielkiego Postu. Kluczowymi słowami tutaj są słowa w ukryciu:

– jałmużna w ukryciu „niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa”, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie!

– modlitwa w ukryciu „wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

– post w ukryciu „gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

Cokolwiek czynimy, nie czyńmy tego z powodu ludzi, ale przed samym Bogiem, z miłości do Boga. Taka miłość spontanicznie rozleje się także na ludzi. Jeśli czynimy coś z powodu ludzi, otrzymamy ludzkie wynagrodzenie. Jeśli zaś czynimy coś z powodu Boga, wynagrodzenie będzie Boskie. Bóg nigdy nie prosi o coś, czego nie możemy uczynić.

Niedziele Wielkiego Postu

W trakcie sześciu niedziel Wielkiego Postu czytania się różnią w zależności od tego jaki mamy rok liturgiczny: A B lub C. Każda niedziela w okresie Wielkiego Postu ma jednak przewodni temat.

Pierwsza niedziela Wielkiego Postu mogłaby się nazywać także Niedzielą Kuszenia i obietnicy Nowego Przymierza. W roku B słuchamy o Noem (Rdz 9,8-15), który przeszedł przez pokusę w postaci potopu, a następnie Bóg z nim i jego potomstwem zawarł przymierze. W liście (1 P 3,18-22) św. Piotr mówi nam, że Chrystus, sprawiedliwy, umarł za nasze grzechy i wyjaśnia, że potop był obrazem chrztu – zanurzenia się w wodzie oczyszczającej, poprzez który uczestniczymy w Zmartwychwstaniu Chrystusa. Ewangelia prowadzi nas najpierw z Jezusem na pustynię (Mk 1,12-15), a później jest chrzest w rzece Jordan. Jezus pozwolił szatanowi, aby Go kusił, wytrwał kuszenie, zanurzył się w wodach Jordanu i w tych wodach utopił ludzki grzech. On jest nosicielem Nowego Przymierza.

Druga niedziela Wielkiego Postu mogłaby się nazywać także Niedzielą Syna. W Księdze Rodzaju (Rdz 22,1-18) Abraham jest kuszony: czy uwierzy, że Bóg nie pragnie mu zabrać jego syna jedynaka, z którym związana jest obietnica? Wiara Abrahama jest niezachwiana. On nie wątpi w Boże zamiary. Jego syn nie umrze, lecz będzie żył. W Liście do Rzymian (Rz 8,31-34) św. Paweł nam tłumaczy, że Bóg wydał swojego Syna, aby zbawić ludzkich synów „On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał”. Ewangelia według św. Marka opisuje przemienienie na górze Tabor (Mk 9,2-10), kiedy Ojciec potwierdził „To jest mój Syn umiłowany”. On spełni wszystkie obietnice.

Trzecia niedziela Wielkiego Postu mogłaby się nazywać także Niedzielą Bożej Mądrości. W pierwszym czytaniu (Wj 20,1-17) Mojżesz na górze Synaj otrzymuje dziesięć Bożych przykazań – Boże mądrości dla ludzkiego życia. W 1 Liście do Koryntian (1 Kor 1,22-25) Paweł przypomina nam, że jedni szukają znaków, drudzy ludzkiej mądrości, a my zwiastujemy ukrzyżowanego Mesjasza, który dla jednych jest zgorszeniem, a dla drugich głupstwem. Boże szaleństwo jest mądrzejsze od ludzi, a Boża słabość silniejsza od ludzi. W Ewangelii według św. Jana (J 2,13-25) Jezus wypędza kupców ze świątyni i jest proszony o znak: jakim prawem to robi? kto mu na to pozwolił? Jezus im odpowiada: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo”. On zwiastuje swoją śmierć i zmartwychwstanie, ale w tej chwili nikt nie rozumie Bożej mądrości. Jezus „wiedział, co w człowieku się kryje” i właśnie dlatego oddał za niego swoje życie.

Czwarta niedziela Wielkiego Postu mogłaby się nazywać Niedzielą Zbawiennych Obietnic. Druga Księga Kronik (2 Krn 36,14-23) mówi o braku wiary narodu wybranego i jego kapłanów, którzy naśladowali obyczaje pogańskich narodów i w taki sposób zbezcześcili świątynię. Dlatego Babilończycy ją zniszczyli, a naród wzięli w niewolę, ale nadszedł dzień powrotu i ponownego wzniesienia świątyni. W Liście do Efezjan Paweł przypomina nam, że byliśmy martwi z powodu grzechu, ale ponownie ożyliśmy w Chrystusie – nowej świątyni. Łaska nas zbawiła, zostaliśmy zbawieni z powodu wiary, a nie naszych zasług. Wszystko jest Bożym darem, nie mamy się czym szczycić. Bóg nas ponownie stworzył, aby nasze uczynki były naprawdę dobre, zgodne z Bożym zamysłem i obietnicami. Ewangelia według św. Jana (J 3,14-21) daje nam jedno z kluczowych zdań Nowego Testamentu, z powodu którego nasze serce powinno bić mocniej: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”. To jest obietnica nad obietnicami.

Piąta niedziela Wielkiego Postu mogłaby się nazywać Niedzielą Nowego Przymierza. Pierwsze czytanie (Jr 31,31-34) mówi o tym, jakie ono będzie: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. […] ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał”. List do Hebrajczyków ponownie podkreśla kluczowe przesłanie Wielkiego Postu, mówiąc o tym, że Jezus Chrystus nas zbawia: „stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają”. Ewangelia według św. Jana przynosi zapowiedź męki Jezusa, którą on pokazuje jako uwielbienie: „Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. […] A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”. Ten tekst przypomina nam o tych pierwszych obietnicach Bożej nagrody, które słyszeliśmy w Środę Popielcową.

Szósta Niedziela Wielkiego Postu nazywa się Niedzielą Palmową albo Niedzielą Męki Pańskiej. Wspominamy słynne wejście Jezusa do Jerozolimy i skazanie Go na śmierć, która spotka go kilka dni później. Najpierw czytamy słowa proroka Izajasza – osiem wieków przed Chrystusem zapowiedział przyjście uniżonego Sługi Bożego, który słucha słowa Bożego, który na przemoc nie odpowiada przemocą, ale pokłada nadzieję w Bożej sprawiedliwości. Czytamy Psalm 22, który zaczyna się od wołania „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” a kończy zwycięskim okrzykiem: „A moja dusza będzie żyła dla Niego, potomstwo moje Jemu będzie służyć, opowie o Panu pokoleniu przyszłemu”. Tę silną ufność w Boga tłumaczą także słowa z Listu do Filipian: „uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano […] I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca”. W roku liturgicznym B siłę tych słów wzmacnia fakt, że słuchamy Męki według św. Marka, która osiąga kulminację w słowach rzymskiego setnika: „Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym” (Mk 15,39).

Owoce Wielkiego Postu?

Każdego roku w trakcie Wielkiego Postu Bóg daje nam niepowtarzalną okazję. „Nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale człowiek żyje wszystkim, co pochodzi z ust Pana” (Pwt 8,3). Spróbujmy zejść z utartych ścieżek, pseudobohaterskich prób, które wszyscy wokół nas muszą zobaczyć i zauważyć, prób, a które ustają, gdy tylko kończy się Wielki Post. Jeśli tak czynimy, otrzymamy tylko ludzkie wynagrodzenie i będziemy się zastanawiać, dlaczego tak się fatygowaliśmy, cierpieliśmy, jeśli koniec końców wszystko nadal jest takie samo? Możemy się zmienić. Wiara w nieuchronność przyszłości nie istnieje dla chrześcijan. Z mocnym Słowem Bożym wszystko może się wydarzyć. Człowiecze, przypomnij sobie, że jesteś prochem, a ten proch jest gwieździstym pyłem. Jesteś stworzony do wieczności.

„W okresie wielkopostnej łaski, wzywam was, byście otworzyli swe serca na dary, które Bóg pragnie wam dać. Nie zamykajcie się, ale przez modlitwę i wyrzeczenia powiedzcie Bogu „tak”, a On obdarzy was obficie. Tak jak na wiosnę, ziemia otwiera się na ziarno i wydaje plon stukrotny, tak i Ojciec wasz Niebieski, obdarzy was obficie”. (fragment orędzia z 25 lutego 2006 roku)

Lidija Paris

(Opublikowano w Głosie Pokoju nr 12)

Udostępnij artykuł

error:
Przewiń do góry