Medziugorski Amarcord

Po drodze odmawialiśmy różaniec, a jak cały czas trzymałem Marina za rękę. Zdravko, który w naszym golfie siedział z przodu, miał także poważne obrażenia. Dragan i ja byliśmy opuchnięci, zakrwawieni, a nasze ubrania potargane. Cvitka, który nie odniósł obrażeń, zostawiliśmy na miejscu wypadku, żeby, zanim przyjedzie milicja, ukrył wszystko, co mieliśmy w samochodzie. A były tam kasety z chorwackimi piosenkami pt. „Wstań banie” i „Wróżko Velebitu”, co w tamtych czasach wystarczyło, żeby wsadzić kogoś za kratki na co najmniej kilka miesięcy.

Medziugorski Amarcord Czytaj więcej »