OWOCE I ŚWIADECTWA

Jak Maryja

Czy znajdziesz siłę: słuchać słów, które ci nie odpowiadają, wybaczać także wtedy, kiedy inni cię nie rozumieją, pocieszać, kiedy serce rozrywa rozpacz, wytrwać, kiedy kości są już od dawna pokona¬ne przez ból, całować rany, które nie zarastają i codziennie, niczym Maryja, powtarzać pierwotne wyznanie: „Niech mi się stanie według słowa Twego.“

Długo się  modliłem…

Nagle pojawił się cień jakiegoś człowieka w wiatrówce, z kapturem naciągniętym na głowę. Wtedy ujrzałem twarz mojego ojca. Był młodszy i spokojny. Patrzył na mnie poważnie, ale spokojnie. Takiego spojrzenia u niego nigdy przedtem nie widziałem. Przemówił do mnie dialektem z Neapolu: „Chodź synu, tylko powoli… zejdziemy razem”…

Boży okruszek

„Nigdy nie chciałem mówić przeciwko Kościołowi pomimo tego, że byłem torturowany. Pan pomógł mi pełnić posługę w wielu miejscach i przez krzyż Chrystusa pojednać wielu, którzy szukali zemsty, oddalając nienawiść i diabła z ich serc” – te słowa wypowiedział albański kardynał Ernest Troshani Simoni, któremu udało się utrzymać wiarę katolicką i oddanie Kościołowi pomimo strasznych prześladowań w Albanii.

Pielgrzym doświadcza tutaj otwartego nieba

O. Svetozar Kraljević po raz pierwszy przyjechał do Medziugorja w sierpniu 1982 roku. Wydarzenia w tej parafii, o których usłyszał pod koniec czerwca 1981 roku od początku były dla niego ważne. W trakcie tego pierwszego przyjazdu odebrano mu paszport i nie mógł wrócić do USA. O tych pierwszych dniach, wrażeniach, przeżyciach oraz obecnej pracy w parafii Medziugorje rozmawiamy z o. Svetozarem, kierownikiem Matczynej Wioski oraz wspólnoty Miłosierny Ojciec (wywiad przeprowadzono w lutym 2007 roku – uwaga redakcji).

error:
Przewiń do góry